Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   babcia5   Ekologia na co dzień.
3

Ekologia na co dzień.

Jak wygląda życie psa na naszej wsi widzę częściej niż bym chciala. Dzisiaj też zobaczyłam straszny obraz . Na stawach rybnych , skowyczący, zmarznięty pies przywiązany do metalowego rusztowania od przepustu. Bez budy, bez jedzenia , bez wody. Przepraszam wodę ma w stawie.Mój mąż myślał , że ktoś porzucił psa,ale ja wyprowadziłam go z błędu. Tego psa przywiązał  jeden z pracowników, albo nawet sam właściciel stawów, by pilnował ryb odłowionych  i zgromadzonych w jednym stawie.Już kiedyś wydawało mi się, że słyszałam szczekanie psa,ale nie przyszło mi do glowy ,że ktoś wpadł na taki okropny , sadystyczny sposób pilnowania ryb.
Co powinnam zrobić? Zawiadomić odpowiednie instytucje? Może tak ,ale co potem? . Co ja mam zrobić?To jest małe środowisko.Facet ma pieniądze i koneksje. Jeżeli zadzwonię , dowie się ,że to ja . Jakie będą konsekwencje, proste do przewidzenia.Jemu nic nie zrobią , pies nadal będzie cierpiał i marzł ,a my będziemy mieć przerąbane. Nawet może dojść do tego ,że mąż bedzie miał kłopoty w pracy, bo są układy i układziki między szefem męża i tym panem.W Szwajcarii zadzwoniono by na policję i  sprawa została by załatwiona. Tam jeżeli dzieje się coś niezgodnego z prawem ludzie bez oporów dzwonią i  nikt nie uważa tego za donosicielstwo . U nas nie.Podejrzewam ,że nie jestem odosobniona w tej sprawie, bo u nas nie liczy się prawo tylko liczą się układy i pieniądze, jeżeli ktoś ma ich dużo to często może robić rzeczy niezgodne z prawem i jest nietykalny.Zadaję sobie pytanie czy jestem tchórzem?Czy mogę pomóc biednemu zwierzęciu?Niestety ,ale ja też mam instynkt samozachowawczy. Nie chcę jak ten pies wylądować pod gołym niebem bez jedzenia i picia.Niestety pied będzie pewnie cierpiał dalej, ja będę rozdarta,ale w domu(mam mieszkanie służbowe),mąż będzie miał pracę.Spróbuję jeszcze jutro może zobaczę któregoś z pracowników , uda mi się coś wywalczyć dla tego czworonożnego struża.
To jedna sprawa,ale w związku z tym biednym psem nasunęła się jeszcze inna efleksja.Poziom świdomości, empatii i stosunek do  zwierząt. Człowiek z pozoru wykształcony ,majętny , zachowuje się jak bezduszna istota. Nie myśli o tym, że zwierzę marznie , jest głodne i najzwyczajniej w świecie też się boi.. Dziwić się potem,że jest walka o łańcuchy?Jesteśmy w stosunku do państw zachodniej Europy na etapie kamienia łupanego i niestety cieżko to zmienić i przejść do wyższej cywilizacji.
Ten wpis czytano 919 razy.
A nie można go po kryjomu spuścić, oczywiście najpierw dokarmiać, oswoić, potem spuścić, musi być jakiś sposób. Nie ma na właściciela jakiegoś haka, jakiejś informacji, żeby nie mógł zaszkodzić? Coś musi być.
Asiunia - Czwartek, 17 Październik 2013 20:25
Bardzo smutny ten blog . szkoda mi tego psiaka a może by tak tego hu..... a
wlaściciela tam przywizać aby szmaciarz pilnował tych stawów
sory ale nie wystawię oceny za ten wpis
.Kamil - Niedziela, 13 Październik 2013 09:02
Następnym razem proszę o foto i umierszczenie go w galerii ekologia spol . i dalej rozpowszechniac na stronach internetowych facebook czy tam podobne
a tym bardziej tego wlasciciela umieszcic nazwisko imie o ile to by nie sprawialo trudnosci pozdrawiam serdecznie
.Kamil - Niedziela, 13 Październik 2013 08:59